Wizyta studyjna we Francji

ulica we Francji, stoliki kawiarni i ludzie

Wizyta studyjna we Francji

W końcu października przedstawiciele Regionalnego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej III kadencji  brali udział w wyjeździe studyjnym do Francji, aby przyjrzeć się jak w tym kraju funkcjonuje ekonomia społeczna. Uczestnicy poznali kilka podmiotów działających w branży gastronomiczno – hotelarskiej. Mogli obserwować ich działalność w praktyce. Trudno porównywać Polskę i Francję w kwestii działania takich organizacji, bo każdy kraj ma inną specyfikę opowiada Anna Antoszek doradca kluczowo-biznesowy KPOWES, która uczestniczyła w spotkaniach. Ustawa o ekonomii społecznej we Francji obowiązuje od wielu lat, u nas od roku. Tam system oparty jest na dotacjach rządowych, my opieramy się na środkach unijnych. To jednak duża różnica. Na pewno takie rozwiązanie daje większą stabilizację, bezpieczeństwo i komfort. Uczestnicy poznali spółdzielnię prowadzoną przez stowarzyszenie La Marmite d’Afrique, którego działalność jest skierowana do mieszkańców schronisk dla pracowników migrujących, restauracja społeczna podaje specjały kulinarne z Afryki Subsaharyjskiej. Spółdzielnia zajmuje się również wsparciem społecznym i aktywizacją zawodową. Stowarzyszenie otrzymało budynek od miasta. Na parterze jest restauracja, u góry mieszka 400 imigrantów z Malezji. Poznaliśmy także organizację SOS de Paris-Amelot, uznaną za lidera przedsiębiorczości społecznej. Zrzesza 750 instytucji i usług, stowarzyszeń i przedsiębiorstw społecznych. Jej zadaniem jest lobbowanie na rzecz tych organizacji. Pomagają w pisaniu projektów, udzielają wsparcia prawnego, działają na rzecz praw kobiet. O Grupie SOS można przeczytać, że „ona i jej 22 000 pracowników mają wpływ we Francji i w ponad 50 krajach na całym świecie, z 2 milionami beneficjentów”. Uczestnicy wyjazdu poznali też funkcjonowanie ESS France czyli Izby Gospodarki Społecznej i Solidarności, która reprezentuje i promuje zrzeszone podmioty z sektora ekonomii społecznej. Członek Komisji Europejskiej, z którym mieliśmy tam spotkanie, sugerował nam, aby bardziej lobbować w rządzie za takim rozwiązaniem dotacyjnym dla ES jakie jest we Francji. I ciekawostka – według niego sięganie po środki unijne jest zbyt skomplikowane! Moją uwagę zwrócił też hostel dla młodzieży w centrum Paryża, w pobliżu wzgórza Montmartre. Miejsce, w którym młodzi ludzie mogą się spotkać, bawić. Jest i restauracja, i schronisko. A wszystko dzieje się w dużym lokalu otrzymanym od miasta, do tego przyjaznym środowisku z nowoczesnymi, proekologicznymi konceptami. U nas z takim rozwiązaniem się nie spotkałam. Fajnie, gdyby można było stworzyć tego typu miejsce dla młodych ludzi. Ale nie da się w prosty sposób przenieść tamtejszych pomysłów, bo każdy kraj ma swoją specyfikę. Ważne jednak, że można poznać różne metody działania i spróbować te najlepsze wprowadzać u nas.

/ Aktualności

Komentarze

Komentowanie zablokowane