Pomysły z hamaka – Fundacja CudaWianki i Warsztatownia Kreatywności

kobieta i mężczyzna na tle drzewa

Pomysły z hamaka – Fundacja CudaWianki i Warsztatownia Kreatywności

Skąd bierze pomysły? „Z leżenia w hamaku – śmieje się Małgorzata Oparka z Fundacji CudaWianki – kiedyś o tym przeczytałam i testuję. To oczywiście żart, choć rzeczywiście wypoczywając pod drzewami przychodzą do głowy myśli z potencjałem. A tak naprawdę robię to, bo chyba jestem odważna.” Razem z mężem prowadzą niewielkie gospodarstwo w Lubiewicach. Pomyśleli, że warto robić coś jeszcze. Kilka lat temu przyłączyli się do programu gospodarstw opiekuńczych. Przez półtora roku przyjmowali seniorów, którzy spędzali u nich aktywnie czas. Mieli kontakt z przyrodą, ze zwierzętami. Organizowali im warsztaty rękodzielnicze, wyjazdy do kina i do opery. „Projekt jest, projekt się kończy i projekt umiera. To mi się nie podobało ” – tak o przyczynie założenie fundacji opowiada p. Małgosia – „ Chcieliśmy dalej prowadzić spotkania. Przy okazji poszerzyliśmy zakres działania o dzieci i osoby niepełnosprawne”. Napisali więc projekty o granty i kontynuowali realizację swoich pomysłów. Wprowadzali dzieci w arkana permakultury, wspólnie tworzyli naturalne kosmetyki. Ważnym aspektem było też łączenie pokoleń. Seniorzy, którzy nie mieli wnuków mogli spotkać się z dziećmi i wspólnie spędzać czas.

Jedną z pasji pani Małgosi jest tworzenie naturalnych kosmetyków. Od kilku lat sama wytwarza mydła, kręci kremy. „Jak już się zacznie, to nie można skończyć” – opowiada. Dzieli się tą wiedzą z uczestnikami warsztatów. Podobnie jest z szyciem. Realizują też projekt dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Mimo początkowych obaw, dziś są zadowoleni i nie żałują tego kroku. Daje to im ogromną satysfakcję i zastrzyk pozytywnej energii. „ To było piękne móc obserwować spotkania tych osób, ich rozmowy, radość bycia we wspólnocie. Seniorzy dopytują się, kiedy tutaj będą mogli wrócić, ponieważ koronawirus powstrzymał takie inicjatywy.” Realizacja pomysłów „ z hamaka” nie byłaby możliwe, gdyby nie rodzina. „Mąż Grzegorz jest cudowny. Wspólnie z naszą czwórką synów gramy do jednej bramki.” Wszystko prowadzą sami. Na przykład pan Grzegorz zabiera część grupy do lasu na ścieżkę z zagadkami i szukanie skarbów, podczas gdy żona prowadzi kreatywne warsztaty. Ale w głowie wciąż pojawiają się nowe pomysły. Mają plan założenia przedsiębiorstwa społecznego, które zajęłoby się produkcją mydła. Doświadczenie i pozytywne opinie już są. Czeka ich jednak dużo pracy, aby to przedsięwzięcie się udało. „ Marzy mi się mała mydlarnia, w której mogłabym używać własnych roślin oleistych. Kończę kurs fitoterapii i zielarstwa. Na pewno się przyda”. O mydłach naturalnych, ich składnikach, działaniach mogłaby opowiadać długo. Najlepiej zapisać się na warsztaty, aby poznać ich tajemnice i cieszyć się naturalnym pięknem w glamurowej otoczce wyjątkowości. „Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy i daleka droga. Ale trzeba spróbować, żeby później nie żałować”- podsumowuje prezeska CudaWianków i zaprasza do zaglądania na stronę fundacji www.warsztatowniakreatywnosci.pl

/ Aktualności

Komentarze

Komentowanie zablokowane